Fundacja "Swoboda"

Głowno ul. Sosnowa 4

tel.  42 710 75 46

 

 

Wstęp

 

Wraz z rozwojem medycyny postępowi ulegał wgląd w ludzkie ciało i coraz dokładniejsze poznanie jego budowy.

Z początku dzielono je na narządy, później te udało się podzielić na tkanki, a po odkryciu mikroskopu zauważono, że składają się one z olbrzymiej ilości komórek.

Dziś wiemy, że również komórka ma skomplikowaną budowę oraz to, że przyczyną niektórych chorób może być nieprawidłowa budowa produktów komórki jak enzymy czy receptory.

Idąc jeszcze dalej, do powstania choroby może przyczyniać się nieprawidłowość budowy materiału genetycznego - podstawowej formy informacji zawartej w ludzkim organizmie.

Ludzkie DNA można porównać w uproszczeniu do bardzo obszernego zestawu instrukcji, na podstawie którego komórka dzieli się, wytwarza odpowiednie białka, a nawet może ulec apoptozie - czyli po prostu obumrzeć.

Budowa i funkcjonowanie organizmu to nieustający, dynamiczny proces. Komórki stale obumierają i dzielą się, a stare zastępowane są nowymi. Dotyczy to całego organizmu. Szacuje się, że ciało człowieka jest nieustannie odbudowywane co kilka lat. U osoby zdrowej istnieje zatem stała równowaga pomiędzy śmiercią i podziałami komórkowymi.

 

W tych zjawiskach zachodzących w każdym organizmie, należy dopatrywać się podstaw powstawania nowotworów. Uważa się, że nieprawidłowości w informacji genetycznej mogą prowadzić do zaburzenia wspomnianej równowagi. Poprzez błędy w zapisie i odczycie komórkowego DNA oraz nawarstwienie się czynników do tego prowadzących, dochodzi do unieśmiertelniania pewnej populacji komórek, które dzielą się bez ograniczeń i możliwości zahamowania tego procesu. 

 
W prawidłowym cyklu, obumarła komórka jest zastępowana komórką tego samego rodzaju i zachowana jest ciągłość wykonywanych przez nią funkcji. W przypadku powstawania komórek nieprawidłowych, nie spełniają one odpowiednich dla ich pochodzenia czynności (są pewne wyjątki od tej zasady, nie mniej jednak, choroba nowotworowa zawsze zaburza równowagę organizmu). Nieograniczony podział komórek, który nie podlega kontroli, powoduje powstanie masy tkankowej 
- nowotworu, a gdy komórki tracą kontakt z podłożem na którym się znajdują, prowadzi do tworzenia przerzutów. Proces powstania tych zmian to kancerogeneza (karcinogeneza).

 

Warto zdawać sobie sprawę, że choroby nowotworowe nie są schorzeniami nowożytnymi, czy też dotyczącym wyłącznie człowieka. Już Hipokrates opisywał przypadki zachorowań i opisy jak sobie radzić z tą chorobą, a współczesne badania wskazują na obecność śladów zmian nowotworowych w zmumifikowanych ciałach sprzed tysięcy lat. Starożytności sięga też najstarsza metoda leczenia jaką w tym przypadku jest chirurgia. Dziś poznanie budowy komórki, jej cyklu, odczytanie 
i zrozumienie informacji zawartej w ludzkim DNA oraz intensywne badania pozwalają co raz lepiej i skuteczniej wykrywać i leczyć choroby nowotworowe.

Kancerogeneza (nowotworzenie)

 

Kancerogeneza jest skomplikowanym procesem zwykle zajmującym lata. Szacuje się, że aż 80% przypadków jest spowodowanych zadziałaniem czynnika zewnętrznego jak promieniowanie, zakażenie określonym wirusem, czy np. rakotwórcze substancje chemiczne. Do całego procesu mogą również predysponować pewne skłonności genetyczne dzielone na silne i słabe. Silne predyspozycje genetyczne to wrodzone zespoły nieprawidłowości znacznie zwiększające szanse zachorowania (nawet do 100%). Pozostałe to osobnicze „tło genetyczne” powstałe na skutek dziedziczenia od przodków genów mniej lub bardziej dających szansę na chorobę. Nie można jednak powiedzieć, że nowotwór jest dziedziczną chorobą genetyczną.

 

Czy to z przyczyn zewnętrznych, czy z powodu predyspozycji genetycznych pierwszym etapem kancerogenezy jest inicjacja. Jest to pojedyncza mutacja w komórce - błąd w kodzie genetycznym. Komórka jest wyposażona w wyrafinowane systemy wykrywania i naprawy mutacji o ogromnej skuteczności.

 

Jeśli jest to możliwe, to DNA zostaje naprawione, w przeciwnym przypadku komórka uruchamia cykl procesów prowadzących do jej śmierci. Zdarzają się jednak sytuacje, w których zmieniony kod genetyczny pozostaje niezauważony, bądź komórka nie wchodzi w cykl apoptozy (zaprogramowanej śmierci).

 

Mutacja w DNA nie jest jednorodna dla wszystkich typów nowotworów (choć w wielu może być podobna) dotyczyć może różnych genów. Jeśli omówiona i przetrwała mutacja zaszła w obrębie genów odpowiedzialnych za cykl komórkowy, czy  wspomniany system naprawczy DNA, może to prowadzić do powstania nowotworu. Jest to zależne od kolejnego etapu jakim jest promocja.

 

W czasie drugiej fazy kancerogenezy – promocji - następuje zwiększenie tempa zmian w komórce, pogorszenia jej funkcji i niestabilności genomu. Białka komórki przestają spełniać właściwe funkcje (jak reperacja DNA), dochodzi do dalszych niekontrolowanych mutacji. Powstaje populacja nowych komórek, a genom, czyli cały garnitur genów danej osoby, staje się niestabilny. 

 

Powstaje tak zwany carcinoma in situ. Na tym etapie wykryta zmiana jest jeszcze niegroźna, gdyż daje szansę na całkowite wyleczenie poprzez jej usunięcie (np. usunięcie dysplazji szyjki macicy czy usunięcie polipów jelita grubego za pomocą endoskopu). W przeciwnym przypadku dochodzi do jej zezłośliwienia.

Trzeci etap to progresja. Jest ona zaawansowanym i trudnym zjawiskiem. Rosnący guz wytwarza substancje, które powodują wzrost w jego obrębie naczyń krwionośnych, które zaopatrują go w tlen i substancje odżywcze. Nieustające mutacje prowadzą do powstania coraz to nowych rodzajów komórek. Poprzez proces selekcji wybierane są te, które mają największą zdolność do przeżycia. Z czasem komórki oddzielają się od tak zwanej macierzy tkankowej, czyli od swojego podłoża. Zaczynają naciekać tkanki położone w ich otoczeniu, a w późniejszym stadium zaawansowania choroby, atakują już węzły chłonne i odległe narządy.

Niedawno udało się udowodnić teorię, według której tylko część komórek w obrębie guza się dzieli. Są to tak zwane nowotworowe komórki macierzyste. Być może te najnowsze dane wpłyną na sposób leczenia i postępowania w przyszłości.

Nowotwory – wprowadzenie

Podział nowotworów

 

Omówione procesy dotyczyły ogólnego poglądu na powstawanie nowotworu. Warto pamiętać, że jest to grupa niejednorodna. Pacjent często spotyka się z pojęciem nowotworu łagodnego, złośliwego czy też miejscowo złośliwego.

 

Nowotwory łagodne

 

Nowotwory łagodne to nowe masy tkankowe, które rosną powoli przesuwając, ale nie niszcząc sąsiednich tkanek. W pewnych przypadkach wzrost guza zostaje zatrzymany na długie okresy. W przeważającej większości otoczone są torebką. Komórki nowotworowe są dobrze zróżnicowane, czyli podobne do komórek tkanki, z której się wywodzą. Leczenie takiej zmiany jest skuteczne, gdyż po jej usunięciu (resekcji) nie następują nawroty. Nowotwór łagodny nie nacieka węzłów chłonnych, nie daje przerzutów.

 

Nowotwory miejscowo złośliwe

 

Nowotwory miejscowo złośliwe to grupa, która może naciekać i niszczyć okoliczne tkanki bądź powodować objawy z ich ucisku. Dodatkowo po usunięciu mogą dawać wznowy i powodować nawrót choroby. Przykładem mogą być guzy mieszane ślinianek bądź niektóre glejaki.

 

Nowotwory złośliwe

 

Nowotwory złośliwe to najgroźniejsza grupa chorób. Nie posiadają torebki, a tym co może je charakteryzować jest wzrost naczyń w ich obrębie i szybkie tempo rozwoju. Naciekają sąsiadujące struktury oraz mogą dawać przerzuty do odległych narządów. Ich budowa oceniana pod mikroskopem jest odmienna od prawidłowej. Komórki w ich obrębie często się dzielą, mogą mieć zmieniony kształt i nie spełniają swojej funkcji.

Należy mieć na uwadze, że nie jest to ścisły podział. Nierzadko nowotwór może mieć cechy spełniające kryteria z różnych grup – na przykład posiadać torebkę, a mimo to dawać przerzuty odległe.

Dla ułatwienia podziału przyjmuje się zasadę, iż nowotworami złośliwymi nazywamy nowotwory mogące dawać przerzuty.

        

Kolejny bardzo istotny podział nowotworów to rozróżnienie na typ nabłonkowy i nienabłonkowy. Podział opiera się na tym z jakiej tkanki wywodzi się nowotwór.
Nabłonek wyściela przewód pokarmowy i bierze udział we wchłanianiu pokarmów. Może też tworzyć tak zwany nabłonek wydzielniczy (gruczołowy) oraz transportować i wydzielać substancje jak hormony, pot i ślina. Tkanka nabłonkowa może mieć również wypustki ruchowe – rzęski, za pomocą których transportuje drobiny dostające się do układu oddechowego i przesuwa je na zewnątrz. To tylko nieliczne z wielu funkcji nabłonków.

 

Nowotwory nabłonkowe

 

Łagodne nowotwory nabłonkowe to przede wszystkim gruczolak, brodawczak i torbielak, w zależności od typu nabłonka z którego wywodzi się zmiana.

W przypadku złośliwych nowotworów nabłonkowych pojawia się pojęcie raka.
Rak jest to określenie dotyczące tylko tej grupy nowotworów. Jego nazwę tworzy się dodając nazwę rodzaju nabłonka macierzystego i tak mamy dla przykładu rak gruczołowy, rak płaskonabłonkowy i tak dalej.

 

Nowotwory nienabłonkowe

 

W przypadku łagodnych nowotworów nienabłonkowych nazwy powstają poprzez przekształcenie nazwy tkanki z której się wywodzą np. mięśniak, tłuszczak, a w przypadku złośliwych używa się słowa mięsak: mięsak naczyniowy (naczyniakomięsak) mięsak tłuszczakowy (tłuszczakomięsak) itd.

Inne ważne typy to m.in. czerniak – nowotwór wywodzący się z komórek barwnikowych, chłoniaki – nowotwór złośliwy układu chłonnego, białaczka – biorąca początek z komórek krwiotwórczych, znajdujących się w szpiku.

Przerzuty nowotworowe

 

Inwazyjność i zdolność przerzutowania to cecha charakterystyczna dla nowotworów złośliwych. Jest to występowanie nowego ogniska, bez ciągłości ze zmianą pierwotną. Różne nowotwory złośliwe posiadają różny potencjał przerzutowania. Aż 30% pacjentów zgłaszających się do onkologa ma już zmiany w odległych narządach.

Przerzuty powstają na drodze rozsiewu różnymi drogami, a mianowicie przez jamy ciała jak otrzewna czy opłucna, drogą krwionośną lub układ limfatyczny. Układem limfatycznym nazywamy naczynia oraz narządy zbudowane z tkanki limfatycznej. Jego główną funkcją jest zabezpieczanie organizmu przed zakażeniem oraz przepływ płynów.

 

Przyjmuje się, że układ limfatyczny jest charakterystyczną drogą przerzutowania dla raków, a układ krwionośny dla mięsaków, nie mniej jednak nie jest to regułą i drogi te mogą się przeplatać.

 

Pierwszym etapem procesu przerzutowania jest opuszczenie przez komórki macierzy czyli podstawy, do której są przytwierdzone. Odbywa się to przez stopniowe rozluźnianie i tracenie połączeń pomiędzy sąsiadującymi komórkami, degradację macierzy (na przykład przez działanie enzymów rozkładających), 
a następnie migrację po za jej obręb.

 

Komórki guza pierwotnego uwalniają ogromną liczbę komórek potomnych. Mimo to zdolność do wytworzenia przerzutów zachowuje tylko kilka z nich. Dzieje się tak dlatego, że są one wrażliwe na różnorodne mechanizmy obronne organizmu.

Niektóre komórki nowotworowe mogą pozostawać w uśpieniu przez lata i ujawniać się długo po usunięciu ogniska pierwotnego.

Leczenie

Zależnie od zaawansowania choroby lekarz podejmuje właściwe kroki mające na celu wyleczenie, bądź przedłużenie życia chorego. Dzisiejsza medycyna pomimo posiadania szerokiego wachlarza możliwości walki z chorobami nowotworowymi nie jest wystarczająco skuteczna.

Dostępne metody dzielą się na działania miejscowe oraz systemowe. Pierwsze opierają się na oddziaływaniu bezpośrednio na guz i mowa tutaj o chirurgii 
i radioterapii. Leczenie systemowe opiera się na chemio- i hormonoterapii, a także na leczeniu biologicznym.

Proces leczenia jest długotrwały i często obciążający chorego. Wymaga podejścia kompleksowego i pracy całego zespołu, łącznie z pomocą psychologa i rehabilitacją chorego po leczeniu.

 

Leczenie chirurgiczne

 

Chirurgia zajmuję najważniejszą rolę w leczeniu nowotworów. Jest to specjalna gałąź chirurgii kierująca się specyficznymi zasadami. Jej zastosowanie jest bardzo szerokie:

  • Diagnostyka zmian – pobranie wycinków lub węzłów chłonnych czy też operacje zwiadowcze – celem jest ustalenie rozpoznania.

  • Leczenie radykalne – to jest całkowite wycięcie zmiany razem z marginesem zdrowych tkanek. Założenie tego zabiegu to wyleczenie chorego. W przypadku, gdy chirurg celowo nie usuwa całego narządu mówimy o leczeniu oszczędzającym (uzupełnianym następnie radioterapią).

  • Leczenie paliatywne - nie daje szans na wyleczenie (bądź są one bardzo nikłe), ale zmniejsza uciążliwość choroby i umożliwia funkcjonowanie pacjenta.

  • Cytoredukcja czyli zabieg przeprowadzany w celu zmniejszenia masy guza, 
    a co za tym idzie zwiększenia skuteczności leczenia systemowego.

 

Radioterapia

 

Radioterapia podobnie jak chirurgia jest metodą leczenia miejscowego. 
W dużym uproszczeniu wykorzystuje ona fakt większej wrażliwości komórek nowotworowych na promieniowanie. Narażenie na promieniowanie powoduje uszkodzenie metaboliczne komórek bądź upośledzenie zdolności do podziałów. Wyższością radioterapii nad chirurgią jest oszczędzenie tkanek, a dzięki temu zachowanie ich funkcji i lepsze efekty kosmetyczne.

Radioterapię możemy podzielić na teleradioterapię – opartą na zewnętrznym źródle promieniowania oraz brachyterapię, gdy źródło promieniowania jest wprowadzane 
w masę guza (bądź w jego pobliże). Zastosowanie metody jest różne – może to być leczenie radykalne, indukcyjne (zastosowane przed właściwym leczeniem operacyjnym), uzupełniające – po zabiegu nie radyklanym lub oszczędzającym, bądź może być stosowane jako paliatywne np. w przypadku zmian nieoperacyjnych, 
a obniżających komfort chorego.

 

Leczenie systemowe

 

Chemioterapia oparta jest na lekach odziaływujących na cykl komórkowy (przemiany prowadzące do podziału). Zasada działania chemioterapii polega, na odpowiednio rozłożonym w czasie podawaniu leków (cytostatyków), powodujących śmierć komórki dzielącej się. Uniemożliwia to wzrost masy guza (progresję), ale jednocześnie powoduje obumarcie prawidłowych komórek, wywołując działania niepożądane. Toksyczność chemioterapii jest odwracalna, to znaczy, komórki prawidłowe regenerują się po określonym czasie – krótszym niż komórki nowotworowe. Dzięki ułożeniu stosowania leku w cykle, prawidłowe komórki organizmu mogą odnowić swoją funkcję, a wzrost guza zostaje zahamowany.

 

Inna metoda leczenia systemowego to hormonoterapia polegająca na zmianie równowagi hormonalnej ustroju, oddziałująca na wrażliwe komórki. Dotyczy to tylko niektórych grup chorób – to jest takich, które mają stwierdzoną podczas badania histopatologicznego ekspresję receptorów dla określonych hormonów. Odnosi się to przede wszystkim do nowotworów sutka, tarczycy, trzonu macicy oraz prostaty.

 

Postęp nauki pozwolił też na opracowanie leczenia biologicznego, polegającego na stosowaniu przeciwciał przeciwko odpowiednim strukturom komórek zmienionych nowotworowo oraz zastosowaniu substancji hamujących (inhibitorów) szlaki metaboliczne w tych komórkach. Zastosowanie tych leków jest wciąż ograniczone. 


W przyszłości będzie to prawdopodobnie metoda powszechnie stosowana w leczeniu skojarzonym.

Już z prostego założenia, że leczenie systemowe działa na wszystkie komórki wywnioskować można, że jest to terapia toksyczna dla całego ustroju. Działania niepożądane chemioterapii występują często i bywają nasilone.

 

Najczęstsze to:

  • obniżenie liczby płytek krwi - małopłytkowość

  • obniżenie liczby granulocytów

  • obniżenie odporności

- wymienione wyżej stany wynikają z toksycznego uszkodzenia szpiku najczęściej w drugim tygodniu podawania leków.

 

  • nudności i wymioty – rozpoczynające się zazwyczaj w pierwszej dobie chemioterapii i trwające do kilku dni. W przypadku niektórych schematów stosuje się leki przeciwwymiotne już przed podaniem cytostatyków (chemioterapeutyków).

 

Inne, bardziej specyficzne zmiany dla konkretnego leku to:

  • uszkodzenie nerek (charakterystyczne dla związków platyny)

  • hipomagnezemia

  • uszkodzenie serca

  • uszkodzenie układu nerwowego

  • biegunka w wyniku zaburzeń wchłaniania i wiele innych występujących rzadziej.

 

Hormonoterapia może powodować, zależnie od stosowanego hormonu, zaczerwienie twarzy, uczucie gorąca, impotencje, zwiększenie masy ciała czy ginekomastię. Obserwowanym powikłaniem jest również choroba zakrzepowo-zatorowa, wynikająca ze zwiększonej krzepliwości.

 

Może do prowadzić do potencjalnie śmiertelnego powikłania jakim jest zatorowość płucna.

Stosowanie metod leczenia systemowego razem z leczeniem miejscowym jest nazywane leczeniem skojarzonym. Łączenie w różnych schematach może dawać większą skuteczność niż stosowanie metody pojedynczej. Zawsze jednak należy rozważyć negatywny wpływ działań niepożądanych.

NOWOTWORY ZŁOŚLIWE OGÓŁEM

 

Mianem nowotworów złośliwych określa się grupę około 100 schorzeń, które zostały skalsyfikowane w Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów  Zdrowotnych. Nowotwory są drugą przyczyną zgonów w Polsce.

 

Zachorowalność

 

Liczba zachorowań na nowotwory złośliwe w Polsce w ciągu ostatnich trzech dekad wrosła ponad dwukrotnie, osiągając w 2010 roku ponad 140,5 tys. zachorowań, z czego około 70 tys. u mężczyzn i 70,5 tys. u kobiet. Surowe współczynniki zachorowalności wzrosły u mężczyzn z 197/105 w 1980 roku do 376/105 w 2010 roku. Wśród kobiet w 1980 roku surowy współczynnik zachorowalności wynosił 182/105, a w 2010 roku jego wartość wzrosła do 355/105(tab.1).

Tabela 1. Zachorowalność na nowotwory złośliwe ogółem w Polsce w latach 1980-2013

Najczęściej występującymi nowotworami u mężczyzn są nowotwory płuca stanowiące około 1/5 zachorowań na nowotwory.

 

W dalszej kolejności znajduje się rak gruczołu krokowego (13%), rak jelita grubego (12%)  i rak pęcherza moczowego (7%).  Wśród dziesięciu najczęstszych nowotworów u mężczyzn znajdują się również nowotwory żołądka, nerki, krtani, białaczki i chłoniaki (rys. 1).

 

Wśród kobiet nowotworem jest rak piersi stanowiący ponad 1/5 zachorowań na nowotwory. Nowotwory jelita grubego są drugim co do częstości nowotworem u kobiet (10%). Trzecie miejsce zajmuje rak płuca (9%).

 

W dalszej kolejności występują nowotwory trzonu macicy (7%), jajnika (5%), szyjki macicy, nerki, żołądka i tarczycy (rys. 1).

Rysunek 1. Rozkład częstości zachorowań na najczęstsze nowotwory złośliwe w Polsce w 2013 roku

Zachorowania na nowotwory złośliwe nie występują z równą częstością w ciągu życia człowieka.

Większość zachorowań na nowotwory złośliwe (70% zachorowań u mężczyzn i 60% zachorowań u kobiet) występuje po 60 roku życia.

Ryzyko zachorowania na nowotwór wzrasta wraz z wiekiem osiągając szczyt w ósmej  dekadzie życia (rys. 2).

Rysunek 2. Zachorowalność na nowotwory złośliwe ogółem w Polsce w latach 2011-2013 w zależności od wieku

Zachorowalność na nowotwory złośliwe mierzona współczynnikiem standaryzowanym wzrastała wśród mężczyzn w dekadzie lat 80. ubiegłego wieku, a od początku lat 90. nastąpiło zahamowanie wzrostu i przez kolejne dwie dekady utrzymuje się plateau.

 

W populacji kobiet w ciągu ostatnich trzech dekad standaryzowane współczynniki zachorowalności wzrosły o około 60% (152/105 w 1980 roku wobec 205/105 w 2010 roku) (rys. 3).

 

Rysunek 3. Trendy zachorowalności na nowotwory złośliwe ogółem w Polsce w latach 1980-2013

Trendy zachorowalności na nowotwory złośliwe są zróżnicowane w zależności od grupy wiekowej (rys. 4).

 

Wśród najmłodszych (do 20 roku życia) w ciągu minionej dekady zachorowalność wzrastała nieznacznie w podobnym tempie u mężczyzn i kobiet.

Wartość współczynników zachorowalności w tej grupie wiekowej u obu płci znajduje się na podobnym poziomie (około 11-13/105 w 2010 roku).  Wśród młodych dorosłych (w wieku 20-44 lat) zachorowalność u kobiet jest prawie dwukrotnie wyższa niż u mężczyzn (w 2010 roku 81/105 u kobiet wobec 47/105u mężczyzn). 

 

Trend zachorowalności u młodych mężczyzn wykazywał krótkotrwałą tendencję wzrostową (do połowy lat 90. XX wieku), po czym nastąpiła stabilizacja wartości współczynników.

 

Wśród młodych kobiet ostatnie trzy dekady to okres intensywnego wzrostu zachorowalności (współczynnik zachorowalności wzrósł prawie 1,5 razy) (rys. 4).

 

Wśród mężczyzn w średnim wieku (45-64 lat) po okresie wzrostu zachorowalności (od początku lat 80. do połowy lat 90. XX wieku) obserwuje się tendencję spadkową.

 

Wśród kobiet w średnim wieku  zachorowalność w latach 1980-2010 wzrosła 1,7 razy, co spowodowało, że od 2007 roku zagrożenie nowotworami populacji kobiet jest na tym samym poziomie jak u mężczyzn. 

 

U mężczyzn w najstarszej grupie wiekowej (powyżej 65 roku życia) wzrost zachorowalności utrzymywał się do połowy lat 90. XX wieku, po czym nastąpiła stabilizacja zachorowalności.

 

W populacji starszych kobiet w ciągu omawianych trzech dekad obserwuje się prawie 1,6-krotny wzrost zachorowalności.

 

Rysunek 4. Trendy zachorowalności na nowotwory złośliwe ogółem w Polsce w latach 1980-2013 w wybranych grupach wieku

 

Przeżycia 

Wskaźniki przeżyć są dość powszechnie używanym na świecie miernikiem skuteczności leczenia chorób nowotworowych.  Przyjmuje się, że wskaźniki przeżyć jednorocznych obrazują skuteczność leczenia podstawowego, natomiast wskaźniki przeżyć 5-letnich są wskazują poziom skuteczności leczenia.

 

Przedstawione wskaźniki dotyczą pacjentów nowotworowych zdiagnozowanych w dwóch okresach: 2000-2002 (zakończenie obserwacji 31 XII 2007) i 2003-2005 (zakończenie obserwacji 31 XII 2010).

 

Wśród pacjentów zdiagnozowanych w Polsce w latach 2000-2002  1-roczne wskaźniki przeżyć wynosiły 54,9% u mężczyzn i 70,4% u kobiet. Wśród mężczyzn  wskaźnik przeżyć 1-rocznych wzrósł z 54,9% dla zdiagnozowanych w latach 2000-2002 do 57,3 dla pacjentów zdiagnozowanych w latach 2003-2005.

 

Do końca pierwszej dekady XXI wieku nastąpił znaczny wzrost wskaźnika przeżyć wśród kobiet: dla pacjentek zdiagnozowanych w latach 2003-2005 wskaźnik 1-rocznych przeżyć wzrósł o prawie 8 punktów procentowych (do 78%) w porównaniu do lat 2000-2002 (70,4%) (rys. 5).

 

Przeżycia 5-letnie w ciągu pierwszej dekady XXI wzrosły u mężczyzn z 32,9% do 37,3%, natomiast u kobiet z 51,2% do 53,5% (rys. 6).

Rysunek 5. Wskaźniki 1-rocznych przeżyć względnych u chorych na nowotwory złośliwe ogółem w Polsce

Rysunek 6. Wskaźniki 5-letnich przeżyć względnych u chorych na nowotwory złośliwe ogółem w Polsce

Umieralność

 

Liczba zgonów na nowotwory złośliwe w Polsce w ciągu ostatnich pięciu dekad wrosła prawie 2,4-krotnie.

 

W 2010 roku stwierdzono  prawie 93 tys. przy czym prawie 41 tys. wystąpiło u mężczyzn i prawie 52 tys. zgonów wystąpiło u kobiet.  Surowe współczynniki umieralności wzrosły u mężczyzn z 128/105 w 1965roku do 278/105 w 2010 roku.

 

Wśród kobiet w 1965 roku surowy współczynnik zachorowalności wynosił 119/105, a w 2010 roku jego wartość wzrosła do 205/105 (tab.1).

Tabela 1. Umieralność na nowotwory złośliwe ogółem w Polsce w latach 1965-2013

Najczęstszą nowotworową przyczyną zgonu u mężczyzn jest rak płuca (ponad 1/3 zgonów). Nowotwory jelita grubego stanowią 12% zgonów nowotworowych u mężczyzn, a rak gruczołu krokowego 8%.

Wśród najczęstszych nowotworowych przyczyn zgonu znajduje się również rak żołądka, pęcherza moczowego, trzustki, nerki, białaczki oraz nowotwory mózgu.

 

Wśród kobiet od czterech lat rak płuca jest najczęstszą przyczyną zgonu stanowiąc co szóstą przyczynę zgonów nowotworowych.

Rak piersi stanowi 13% zgonów wyprzedzając raka jelita grubego (12%). Kolejnymi co do częstości zgonów nowotworami u są rak jajnika, trzustki, żołądka, szyjki macicy, nowotwory mózgu i białaczki.

 

Częstość zgonów nowotworowych w zależności od wieku jest pochodną występowania zachorowań w poszczególnych grupach wieku. Większość zgonów na nowotwory złośliwe (75%) występuje po 60 roku życia. Ryzyko zgonu na nowotwór wzrasta wraz z wiekiem osiągając szczyt w ósmej, dziewiątej dekadzie życia (rys. 1).

 

Umieralność z powodu nowotworów złośliwych mierzona standaryzowanym współczynnikiem umieralności wzrastała wśród mężczyzn do połowy lat 80. ubiegłego wieku, po czym nastąpiło zahamowanie wzrostu i przez ponad dekadę (1988-2001) utrzymywało się plateau, natomiast w pierwszej dekadzie XXI wieku rozpoczął się spadek umieralności (w latach 2002-2010 o około 15%).  W populacji kobiet umieralność utrzymuje się od prawie pół wieku na stałym poziomie (około 100/105)

 

 

 

 

 

 

Źródło: Krajowy Rejestr Nowotworów

Rysunek 1. Częstość zgonów na nowotwory złośliwe ogółem w Polsce w 2013 roku